Wrzesień 13th 2009 ·
Wielu ludzi ma w zwyczaju kupowanie rzeczy „na zapas”. Co to znaczy? To znaczy, że kupują zimową kurtkę w środku lata. Dzieje się tak z różnych powodów. Latem oczywiście taka kurtka będzie kosztować połowę taniej, jeśli nie więcej. A może decydujemy się na zakupy tego typu, żeby potem nie musieć uczestniczyć w sezonowym szaleństwie i ostatecznie nie kupić nic, kiedy okaże się, że wszystko jest już wyprzedane. Co się jednak okazuje? Okazuje się, że kiedy kupujemy przedwcześnie jakąś rzecz, może podobać nam się tylko w tym momencie, a kiedy przyjdzie zima, okazuje się, że nasza kurtka wcale nie jest niczym specjalnym, a w sklepach pojawiły się oszałamiające płaszcze. I tym sposobem wydajemy podwójnie, choć bardzo chcieliśmy zaoszczędzić! Nie jest to ani praktyczne ani opłacalne. To nie tyczy się oczywiście tylko kurtek, ale ogólnie odzieży, a także obuwia (bo komu z nas nie zdarzyło się nigdy kupić japonki zimą, żeby były „na zapas”?). Zakupy „na zapas” to też takie, które kupujemy z myślą o czymś. Na przykład- widzimy w sklepie cudowne jeansy.. niestety, same małe rozmiary, co najmniej o dwa mniejsze od tego, który nosimy. Ale spodnie są tak fantastyczne, że nie wahamy się ani chwili, choć w życiu się w nie nie wciśniemy. Ale „jak schudnę to je założę”. Oczywiście nikt nie będzie chudnął dla założenia spodni! Będą leżały w szafie miesiącami, dopóki nie trafią w ręce naszej córki, a nas jedynie zdołuje ich widok, bo wciąż przypomina o naszym niespełnionym postanowieniu.
Wrzesień 13th 2009 ·
Klasyczna sytuacja. Jesteśmy z dzieckiem w sklepie z zabawkami. Wokół nas całe mnóstwo kolorowych produktów. Wszystkie nowoczesne, ciekawe, finezyjne. Na jaką zabawkę najlepiej się zdecydować? To zależy oczywiście od wieku dziecka. Zazwyczaj na zabawkach widnieje napis : „Dla dzieci powyżej trzeciego roku życia”, ale nie zawsze warto się tym sugerować. Wszystko zależy od tego, na jakim stadium rozwoju jest nasza pociecha, ponieważ dla przykładu : na butelce z bańkami mydlanymi widnieje napis tego typu, jednak bez wątpienia dzieci w wieku dwóch lat (a nawet mniej), mają świetne zdolności manualne i zostały nauczone, że takich rzeczy się nie liże, nie połyka i nie gryzie. Zatem najlepiej podejść do sytuacji bardzo indywidualnie. Dobrze byłoby też, gdyby zabawki czegoś nasze dzieci potrafiły nauczyć, a nie były tylko bezużytecznymi produktami. Warto się zastanowić, czy jest sens kupować dziecku lalkę która „umie robić siusiu i śpiewać w pięciu językach”- czy taka lalka przyda się twojej córce? Są przecież zabawki edukacyjne, które doskonale sprawdzają się w zabawie, a przy tym rozwijają rozmaite umiejętności naszych dzieci. Warto zwrócić uwagę również na solidność produktu, o małe części, które mogą się oderwać i zaszkodzić nawet dziecku powyżej trzeciego roku życia, jeżeli chcąc nie chcąc, włoży ją do buzi i jakiś element odleci. Poza tym dzieci są ciekawe świata i chcą sprawdzić możliwości wszystkiego dookoła siebie. Dobrym rozwiązaniem będą puzzle, kolorowe książeczki czy klasyczne misie.
Wrzesień 13th 2009 ·
Miałeś kiedyś przykrą sytuację, kiedy decydowałeś się na zakup dobrego obuwia na targu lub bazarku i po jakimś czasie okazało się, że nosisz podróbki? Nie martw się, nie tylko ciebie dotknął ten problem. Tysiące ludzi codziennie nabierają się na to, co ty. Do tej pory bardzo popularne jest sprzedawanie podróbek- nie tylko podróbek butów, ale także ubrań, sprzętu elektronicznego, a nawet produktów spożywczych. Bardzo łatwo się pomylić, czasem podróbki są niemal identyczne jak rzeczy markowe i jeśli nie wiesz, jak wygląda oryginał, pewnie zachłyśniesz się dumą, że zakupiłeś markową rzecz. Pierwsza rada dla ciebie- jeżeli zależy ci na markowej rzeczy, kupuj ją w sklepie producenta tylko i wyłącznie! Tylko tam możesz mieć pewność, że nikt nie robi cię „w balona”. Nawet na aukcjach internetowych, w których sprzedawca zapewnia, że masz do czynienia z oryginałem, możesz spotkać się ze zwykłymi oszustami, a już sama zaniżona cena produktu powinna dać ci mocno do myślenia. Czasem rzeczy różnią się bardzo drobnym szczegółem, ale bystre oko tego nie pominie! Podrabiane jest dzisiaj wszystko! Podobnie sprawa ma się z perfumami, które też najlepiej kupować w firmowych drogeriach, a nie w mniejszych sklepikach czy przez internet. Na sieci natomiast istnieją już poradniki mówiące o tym, jak wyglądać powinny markowe rzeczy i w jaki sposób zostają one podrobione- zatem zanim dokonasz zakupu, zapoznaj się ze szczegółowymi informacjami, by nie okazało się, że wydałeś mnóstwo pieniędzy na coś, co nie było tego warte.
Wrzesień 13th 2009 ·
Chcąc kupić napój gazowany, stajesz przed wyborem : puszka czy butelka? Puszki mają taką zaletę, że są dużo tańsze od napojów butelkowych, poza tym mają też mniejszą objętość, co gwarantuje ci wypicie wszystkiego za jednym razem. Ale nie jest to do końca wygodne, podobnie jak z napojami w kartoniku. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że jeżeli ugasisz już wystarczająco swoje pragnienie, nie zawsze jest tak, że wypijesz całą zawartość puszki od razu. Noszenie puszki ze sobą jest niewygodne, a z drugiej strony żal ci wyrzucić resztę do kosza- bo przecież później może znów zachcieć ci się pić i co wtedy? Nie zamkniesz puszki, bo nie ma takiej możliwości. Szkoda, że ktoś, kto projektował puszkę, nie pomyślał o tym z czysto praktycznego punktu widzenia i nie postawił na wygodę, a na atrakcyjność. Twórca kartoników również nie wziął tego pod uwagę, ale przyszłość rozwiązała to za niego- są już dostępne zakręcane kartoniki, ale również nie jest to bezpieczne, bo nosząc kartonik w torebce, bardzo łatwo go przebić czymś ostrym, na przykład długopisem, a niekoniecznie pragniemy zalać sobie całą zawartość torebki napojem. Więc prócz tego, że puszki są tańsze, to chyba jedyne, w czym są lepsze od butelki, które możemy odkręcić i zakręcić w każdej chwili, a nawet korzystać z nich parokrotnie, zabierając w niej z domu swój własny, przelany napój. Pozostaje nam wierzyć, ze sytuacja się zmieni. Nikt jeszcze nie wpadł na to, jak zamontować do puszki zakrętkę. Ale bądźmy dobrej myśli- kartonikom się udało!
Wrzesień 12th 2009 ·
Pomimo tego, że firmy oferujące nowoczesne meble i coraz nowsze style w urządzaniu domu, wiele osób wybiera jednak inną ścieżkę. Nie wszystkich pociągają współczesne style urządzania mieszkania, niektórych nawet takie style całkowicie odrzucają i za prawdziwie stylowe rzeczy uważają tylko meble z minionych epok. Na pytanie, czy kupowanie antycznych mebli się opłaca, trudno jest właściwie odpowiedzieć jednoznacznie. Zależy, co rozumieć przez słowo „opłaci”, bo jeżeli wyłącznie stan twojego portfela, to czeka cię zła wiadomość : twój portfel cię znienawidzi. Antyki mają bowiem często wartość historyczną, a te z bardzo dawnych czasów kosztują często naprawdę fortunę i niewielu ludzi stać na to, żeby mogli sobie na nie pozwolić. Ale bez wątpienia zyska na tym wygląd twojego domu. Ponadto, po zakupie antyku możesz również próbować go sprzedać i może uda ci się to zrobić za większą cenę, niż sam go kupiłeś. Na pewno meble w tym stylu mają w sobie duszę, mają coś, czego nie posiadają nowe, fabryczne meble. Choćby sam zapach- nie pachną nachalnie nowością, ale starym drewnem. Mają w sobie zapach przeszłości i to doprawdy godne podziwu, że dla tego zapachu niektórzy ludzie są w stanie wydać tak wiele pieniędzy. Najczęściej są to kolekcjonerzy, zazwyczaj ludzie starsi, którzy mogą pozwolić sobie na wydawanie majątku swojego życia, żeby poczuć jeszcze zapach minionych epok. Bez wątpienia, na takie rzeczy warto przeznaczać pieniądze, ale z pewnością bardzo niewielu ludzi stać na antyczne meble.