Nie kupuj rzeczy „na zapas” ! I tak ich nie założysz…
Wrzesień 13th 2009
Wielu ludzi ma w zwyczaju kupowanie rzeczy „na zapas”. Co to znaczy? To znaczy, że kupują zimową kurtkę w środku lata. Dzieje się tak z różnych powodów. Latem oczywiście taka kurtka będzie kosztować połowę taniej, jeśli nie więcej. A może decydujemy się na zakupy tego typu, żeby potem nie musieć uczestniczyć w sezonowym szaleństwie i ostatecznie nie kupić nic, kiedy okaże się, że wszystko jest już wyprzedane. Co się jednak okazuje? Okazuje się, że kiedy kupujemy przedwcześnie jakąś rzecz, może podobać nam się tylko w tym momencie, a kiedy przyjdzie zima, okazuje się, że nasza kurtka wcale nie jest niczym specjalnym, a w sklepach pojawiły się oszałamiające płaszcze. I tym sposobem wydajemy podwójnie, choć bardzo chcieliśmy zaoszczędzić! Nie jest to ani praktyczne ani opłacalne. To nie tyczy się oczywiście tylko kurtek, ale ogólnie odzieży, a także obuwia (bo komu z nas nie zdarzyło się nigdy kupić japonki zimą, żeby były „na zapas”?). Zakupy „na zapas” to też takie, które kupujemy z myślą o czymś. Na przykład- widzimy w sklepie cudowne jeansy.. niestety, same małe rozmiary, co najmniej o dwa mniejsze od tego, który nosimy. Ale spodnie są tak fantastyczne, że nie wahamy się ani chwili, choć w życiu się w nie nie wciśniemy. Ale „jak schudnę to je założę”. Oczywiście nikt nie będzie chudnął dla założenia spodni! Będą leżały w szafie miesiącami, dopóki nie trafią w ręce naszej córki, a nas jedynie zdołuje ich widok, bo wciąż przypomina o naszym niespełnionym postanowieniu.
Tagi: robienie zakupów, Zakupy, zakupy na zapas, zapasy